Józef Stachowski – „Noc” [1938]

Rijn-van-Rembrandt-Landscpae-with-bridge-Sun

Bezkolorowej nocy tętent,
Sanna gubiąca ślady płóz,
– do nieba przymarzł złotą pętlą
łowca pijany – Wielki Wóz.

Jak niedźwiedź tak się mrok zatacza,
w cienistym śnie brunatny lis
podpływa skomląc. Lasu tarcza
pokryta mchem zwalonych pni.

O śmierci myślę. Ciała ptaków
padały, kiedy gdzieś do mórz
konieczność gnała. Wiatr jak lakiem
ich oczy kleił, ciemny kurz

zasypał. Wtedy liczbą martwych
mierzono srogość przyszłych zim
I czas znaczono, kiedy parte
odwilżą z gór uderzą kry.

To las się kłębi – tylko chory
blask lisich źrenic pada w śnieg
i mróz silniejszy. Czerw pod korą
wyszywa śmierci srebrny ścieg.

Źródło: „Ateneum” 4-5/1938

Ilustracja: Rembrandt van Rijn, „Pejzaż z kamiennym mostem”, 1637



Kategorie:Poezja, Poezja, Poezja, Poezja, Poezja

Tagi: , , ,

1 reply

  1. Śmierć, noc i zima – zaprawdę piękny wiersz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: