Wojciech Bąk – „Modlitwa” [1935]

bellini

Nie modlę się o chleb i masło
O cień topoli ponad głową,
O dom zaciszny – miłą własność,
O myśl przejrzystą, pieśń miarową.

Nie modlę się o deszcz, ni słońce,
O żniwo, zdrowie, głośną sławę –
O dni jak żona uśmiechnięte
Jak matka czułe i łaskawe.

O to, byś grzechy me jak popiół
Rozwiał w niepamięć wichrem nagłym –
I wstrzymał klęskę jako pięści,Które na plecy me opadły.

Nie modlę o nic się. Nie stawiam
Ci także stosów i ołtarzy,
Nie zakupuję mszy błagalnych,
Ni feretronów i obrazów.

Nie chwalę nawet wzniosłym hymnem,
Któryby wielkość Twą wyśpiewał –
Wybucham tylko tym zachwytem,
Który mi nagle pierś zalewa.

To jest modlitwa ma, ten zachwyt,
Co bez przyczyny jest i celu –
I pierś rozdziera, w gardle dławi
I pali ogniem w całym ciele.

To jest modlitwa moja cała –
O, nie prosząca, nie pochwalna –
Modlitwa moja nierozumna,
Modlitwa moja całopalna

Źródło: „Dziennik Poznański” 298/1935

Ilustracja: Giovanni Bellini, „Modlitwa w Ogrójcu”, ok. 1470



Kategorie:Poezja, Poezja, Poezja, Poezja, Poezja

Tagi: , , ,

1 reply

  1. I taka zawsze powinna być modlitwa…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: