Koleje losu

Johannes Vermeer - Woman Holding a Balance small

Na pokładzie samolotu Germanwings, który wczoraj roztrzaskał się we francuskich Alpach, było polskie dziecko. Czytam tę tragiczną opowieść, rozmyślając jednocześnie nad kolejami ludzkiego losu.

Historia Polaka, Pawła, który wyjeżdża na studia do Manchesteru, tam poznaje Hiszpankę o imieniu Marina, zakochują się w sobie, biorą ślub, dzielą wspólne pasje, razem pracują przy tworzeniu filmów (ona jest montażystką, on zajmuje się post-produkcją). Przed siedmioma miesiącami rodzi się ich syn, Julian.

Kilka dni wcześniej, Marina otrzymuje od swojej hiszpańskiej rodziny wiadomość o śmierci wujka. Jak czytamy w oświadczeniu jej męża, lotnicze bilety dla siebie i syna kupiła w ostatniej chwili, celowo przyśpieszając powrót, aby jak najszybciej znaleźć się z powrotem w domu. Nie mogąc znaleźć dogodnego połączenia z Barcelony do Manchesteru, zdecydowała się na lot Germanwings do Dusseldorfu, aby tam przesiąść się na samolot do Anglii. Na lotnisko w Barcelonie odwiózł ją ojciec. Kilkadziesiąt minut później, ona i jej mały synek już nie żyli.

Każda z osób, które zginęły wczoraj, miała swoją historię życia, tak nagle przeciętą. Swoje marzenia, swoje plany, swoje radości i swoje nieszczęścia, swoje lęki, swoich najbliższych, swoją codzienność. Znam lotnisko w Dusseldorfie, i dobrze znam linie Germanwings. To lotnisko rzadko jest miejscem twojego ostatecznego przeznaczenia. Raczej lecisz tam, aby przesiąść się na kolejny lot. W samolocie myślisz przede wszystkim o tym, czy zdążysz na kolejny samolot, o spotkaniach, które zaplanowałeś w tym dniu, o tym, kiedy wrócisz do domu. A potem wydarza się coś, co nie ma prawa się wydarzyć. A jednak się wydarza.

Są takie chwile, w których pytanie „Dlaczego?” staje się obraźliwe. Są takie sytuacje, w których w ogóle nie powinno zadawać się żadnych pytań, pozostaje tylko milczeć i się modlić. Wieczny odpoczynek racz im dać Panie…

Ilustracja: Jan Vermeer, „Kobieta ważąca perły”, ok. 1662-1665



Kategorie:Farrago rerum

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: