Wisława Szymborska – „Żołnierz radziecki w dniach wyzwolenia do dzieci polskich mówił tak:” [1951]

szymborska2

Kruche bywają ściany domów
gdy pocisk wojny godzi w domy.
Nie płaczcie polskie dzieci w schronach.
Będziemy oszczędzali gromów.
Nie chcemy ranić waszych miast.
Nie chcemy ranić waszych wsi.
Najszybszym frontem przez wasz kraj
będziemy tropiąc wroga szli.
Więc najmniej bomb. Więc najmniej zgliszcz.
Umiemy bardzo celnie strzelać.
Bo wiemy – gorzko się umiera
na dziesięć minut przed wolnością.

Nie jedna wolność to – lecz dwie.
Bliźniaczki. Siostry bystronogie.
Bo też i Hitler co tu wszedł
nie jest jedynym waszym wrogiem.
Jest jeszcze wróg – co ojców karki giął
młodość i starość im odbierał.
Za młodość i za starość ich
odpowie on przed wami teraz.

Dziś otwieramy wam nadzieję,
której wy jutro podołacie.
Niech was nie trwoży to natarcie.
Front jak wiosenny deszcz przewieje.

Źródło: „Życie Literackie”, 13/1951



Kategorie:Poezja, Źródła

Tagi: ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: