Zuzanna Ginczanka – „Pycha” [1936]

mpw30241

Spotykają razowych młodzieńców unerwione dziewice pszeniczne,
aniołowie o świeżym oddechu prezentują astralne ciała.

Wiem:
wplątałam się w dobro i zło
jak w stokrotną trójlistność koniczyn –
dzwonią jabłka wszelkiego poznania, pomieszane w łykowych kobiałach.

Więc mam pytać o drogę
do Ciebie
zabłąkana na snów skrzyżowaniach?

Tyle razy już oczy niebieskie czarną nocą uczerniał dzień.
Osiemnaście zrudziałych czerwców
nie usłyszy,
krzycząc,
pytania.

Osiemnaście zim nie usłyszy siwych zim głuchoniemych jak pień.
Babskie ciepłe języki liści trą i sypią słowa na wiatr,
fanatyczny wąż z aluminium wije gniazda na rajskim drzewie.

Nie wiem, Panie,
co dobre,
co złe –
w osiemnaście wpatrzona lat –
zasłuchana, surowa i baczna
coraz hardziej,
coraz mądrzej,
nie wiem.

Źródło: Zuzanna Ginczanka, „O centaurach”, Warszawa 1936

Ilustracja: Aleksander Rafałowski, „Portret kobiety (Zuzanna Ginczanka)” [fragment], 1937, Muzeum Narodowe w Warszawie



Kategorie:Poezja, Poezja, Poezja, Poezja, Poezja, Źródła

Tagi: ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: