„Pierwsza rocznica 22 stycznia” [1864]

Polonia_Bitwa

„Pierwsza rocznica tego wiekopomnego dnia już nadeszła, a naród i broni nie złożył i nieprzyjaciół jeszcze nie zwyciężył. To dowodzi, że odzyskanie straconej wolności jest ciężkie i trudne; to dowodzi, że naród polski poprzysiągł wytrwać w śmiertelnej walce z wrogami. A więc cześć i chwała niechaj będą takiemu narodowi po wieczne czasy, i tym, co dali hasło teraźniejszego powstania, co wywołali nieznane już światu cuda męczeństwa i bohaterstwa, a nieprzyjaciół Polski zepchnęli do nikczemnej roli ślepych narzędzi dzikiego barbarzyństwa.

Nigdy może naród przyciśniony niewolą nie wystąpił do walki z większemi zasobami ducha i wiary, ale zarazem i z mniejszemi środkami materyalnemi. Wszystko co było – było światła i serca, wszystko co niepogrążone w ciemnościach albo nie oddane znikczemnieniu, jedną tylko myślą żyło, zmartwychwstaniem Polski. Zniknęły dawne uprzedzenia i różnice między klasami i wyznaniami, granice naznaczone przez zaborców istnieć przestały w powszechnych pojęciach i życzeniach patryotyzmu. Polska cała zelektryzowana została natchnieniem jedności narodowej w wigilią wystąpienia do walki.

W wigilią 22 Stycznia przeczucie walki nieuniknionej, strasznej i stanowczej było powszechne. Nikt jednak nie myślał, że do walki potrzeba oręża. Zdawało się wszystkim, że sama potęga ducha polskiego wystarczy do zwyciężenia najstraszniejszego z wrogów ludzkości. Nawet Komitet Centralny, który najgłośniej zapowiadał tę uroczystą chwilę a może i najwięcej pragnął zakończyć ostateczném wysileniem te okropne próby męczeństwa, które naród od dwóch lat przechodził, nawet Komitet Centralny nie pomyślał, że miecz Moskiewski mieczem Polskim odeprzeć trzeba.

Przed 22 Stycznia jednego karabina, jednego ładunku prochu przyszłe powstanie w arsenale swoim nie miało. Los jego tylko w natchnieniu serc polskich spoczywał. Nie dziw téż, że kiedy ostatnia chwila cierpliwości narodowej minęła; kiedy wróg zawzięty rzucił rękawicę hańby i zniszczenia lub rozpaczliwej walki, znaleźli się ludzie pomiędzy najśmielszymi, pomiędzy najgorliwszymi działaczami w Komitecie Centralnym, którzy zadrżeli i cofnęli się przed następstwem własnego dzieła. Ale za to cześć i chwała niechaj będą na zawsze tym, którzy odgadli myśl narodu i 22 Stycznia wykrzyknęli: Naprzód, Bracia Polacy! Dość hańby i poniżenia! W imię Boga i Ojczyzny, naprzód, za niepodległość Polski, za równość wszystkich jéj synów!

I stało się, jak powiedzieli: Naród Polski poszedł naprzód bez broni, bez przywódzców, wśród mordów i pożóg moskiewskich, wśród dymiących się siół i miast swoich, wśród jęku dzieci i starców mordowanych bez litości. I idzie ciągle naprzód, mimo otwartej już wojny trzech wiecznych jéj wrogów, mimo obojętności świata urzędowego.

I gdzież naród polski zaszedł po roku takiej wojny? – zapytają niedowiarki i doktrynery. O, zaszedł daleko! Nie ma wprawdzie ani armii urządzonej według regulaminów, ani budżetu zahipotekowanego na giełdach, ani stolicy dla swych rządzców i dygnitarzy. Rząd jego jest dopiero symbolem, a szafunek publiczny zostaje jeszcze w rękach przypadku i niedołęztwa. Ale za to, i może dla tych właśnie okropnych niedostatków, które jego dzielność paraliżują, naród polski całoroczną, tytańską walką z nieprzyjaciółmi przekonał już świat cały, że bez jego niepodległości nie ma w Europie bezpieczeństwa ani dla swobód ani dla pokoju.

I to jest największa, najważniejsza zdobycz Narodu Polskiego. Już mamy zdobytą podstawę przyszłego bytu. Reszta zależy od wytrwałości narodu, i od nauki, jaką nam okropne błędy dotychczasowego kierunku podają.”

Źródło: „Głos Wolny”, 33/1864

Ilustracja: Artur Grottger, „Bitwa”, 1863



Kategorie:Historia, Źródła

Tagi: , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: