Z listów Juliusza Słowackiego [1843-1848]

slowacki

„Wszystko na ziemi robić można, byle zawsze przed oczyma mieć drogę prostą, jedną gwiazdę – Boga – zdobycie przez ducha swego czynami ciała nieśmiertelności ducha” (Do matki, 28.XI.1843)

„Zatrudniony jestem bardzo, bo mi znów jakby mocne pchnięcie od Boga przyszło do pracy, a mam tę chwilę, że niby z jakąś rozpaczą rzucam się do papieru, chcąc garściami duszę moją rzucać na ludzi, przemieniać ich w siebie, nadgryzać im ciało, aż ich urobię podobnych najpiękniejszym ze śmiertelnych…” (Do matki, 18.XI.1843)

„Teraz ja budzę się co rano i wraz rozweselony jestem wnętrznie i już na cały dzień taki zostaję, gotów każdego, co się przybliży, oblać jasnością ducha i rozradować go, aż się do harmonii ze mną ułoży. Zdobywcą jestem duchowym…” (Do matki, 16.IV.1844)

„Czemuż ja Pani pisać nie mogę o tych duszach, których tłum znajomy coraz mię wyraźniej otacza, i ziemię zamienia w jakieś niewidzialne królestwo, w którem ja jestem sługą i królem? Gdybyś Pani widziała… (…) Ale co to wszystko Panią obchodzi? Dla czego ja to piszę – dla czego ten list cały napisałem? Ja nie wiem Pani – nie wiem prawdziwie – Dalibóg nie wiem, bo ja z Panią nie powiązałem żadnej nadziei, bo mi Pani żadnej gwiazdy nowej nie zapalisz…” (Do Joanny Bobrowej, 18.VII.1844)

„Czekam, jak cudu, aż który z tych ludzi obudzi się nagle przede mną i zawoła zupełnie moim językiem. Często już prawie zgodziłbym się pójść jak Jezuita i zmagnetyzować jaką kobietę sercem, aby mieć coś podobnego zupełnie do siebie…” (Do matki, 20.I.1845)

„Do każdego zbliżam się niby do brata… z chęcią, aby mu serce zapełnić, rozum zamienić w mądrość, wskrzesić go niby… i dać mu pęd ku wielkim celom żywota… a siłę w nim wrodzić, rodząc w nim uczucie nieśmiertelności. (…) Czyś ty nigdy nie marzyła, droga moja, o spiorunowaniu dwóch modlitw w jedną modlitwę, dwojga miłości w jedną miłość… dwóch sił w jedną siłę? Czy ty myślisz, że tego na wieki wieków nie będzie?” (Do matki, 15.X.1845)

„Z Krakowa miałem od jednego z młodych moich braci piękne przypomnienie się… listy od ludzi już podobnych sobie wnętrznościami ducha Bożego są prawdziwie zlewaniem się światłości i spromieniają w duchu. O, jak dobrze módz odetchnąć odetchnieniami ludzi porozrzucanych po ziemi, którzy w westchnieniu o jedno proszą: aby duch prawdy i miłości wywiódł wszystkich na jedną wysokość… i miłość wzajemną rzeczą podobną a nawet konieczną uczynił” (Do matki, 11.IX.1848)

„Przez te lat pięć pracowałem tak, jak może jeszcze żaden człowiek nie pracował. Skutki tej pracy nie w księgach są, ale w żywych sercach i duchach, w które je wrzuciłem i posiałem.” (Do W.Stattlera, 25.XII.1848)

Źródło: Z. Przesmycki, „Sofos – Dziewica – Atessa”, „Chimera” 1907, t. 10

Ilustracja: Juliusz Słowacki, litografia, XIX wiek

 



Kategorie:Farrago rerum, Listy, Źródła

Tagi: ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: