Karol Stefan Frycz – „Obowiązki wielkiego narodu” [1938]

defilada

Marzenia o wielkiej polskiej Europie środkowej, rozciągającej się od Bałtyku po Jadran i od Bałtyku po Morze Czarne nie może być tylko samą zabawą w słowa. I samo tylko upajanie się tym mirażem, czy nawet rozprzestrzeniane jak najszersze tej myśli nie wiele jeszcze tu zbuduje. Bo to wszystko, to jest marzenie o prawach, o jakichś owocach, które powinny nam same z drzewa zlecieć – a tymczasem u realizacji tego wszystkiego tkwi jak zawsze praca i obowiązek.

Wielkie i trwałe imperia powstają nie tyle przez siłę i przemoc, ile przez podziw. Zapewne że pierwsze może rodzić drugie. Tak często nawet bywa. Ale o ile siła zawsze imponuje, o tyle przemoc, zwłaszcza niezręczna i brutalna drażni i budzi nienawiść. I wtedy są jakby dwie moce, z których jedna dźwiga imperium, a druga równocześnie je rozkłada. Toteż istotnym zagadnieniem jest budowanie raczej przez podziw, bo jest przecież siła, którą daje miłość i wiele nią można osiągnąć.

„Mitteleuropa” jest ideałem starym i wypróbowano tu różnych metod. Metodę siły właśnie stosowały Niemcy. Ale trzeba przyznać, że miały dane po temu: olbrzymią masę ludnościową, skupioną na całym tym obszarze i dwa potężne aparaty państwowe. I mimo to się nie udało. Dziś z tą myślą przychodzi Polska i pragnie podjąć jagielloński spadek. No i trzeba iść do niego jagiellońską drogą – zwłaszcza, że ilościowo i materialnie jesteśmy raczej dosyć słabi.

Rozporządzamy za to ogromnym kapitałem moralnym, prawdziwą spuścizną wieków od Warneńczyka po Czartoryskiego i od Almae Matris po wieszczów. „Na Bałkanach patrzą na każdego z nas, jako na syna wielkiego narodu, na potomka wieszczów” — mówi Wiktor w swej ostatniej książce. Ale też zaraz smutno dodaje: ,,A czy godnie reprezentujemy?”.

I to jest istota zagadnienia – polityczna myśl planów „od Dunaju po Jadran” i zarazem treść najgłębsza tych kartek Wiktora, które każdemu należałoby przeczytać. Bo nie tylko informować nam o Bałkanach się trzeba, ale też z całą sumiennością zastanowić, czy dziedzictwa wieków nie marnujemy i czy kładziemy pod przyszłą hegemonię polską te fundamenty najtrwalsze, które umożliwią pracę dyplomatów.

Egzamin taki niestety nie wypadnie wcale pomyślnie i trzeba uznać, że obecna rzeczywistość i tu także jest impasem i niepowodzeniem. To co notuje Wiktor jest bardzo charakterystyczne, ale też bardzo krzepiące, że jednak tyle tam mamy solidnego oparcia i, że tak małego wysiłku potrzeba by się postawić na nogi.

Więc zastanówmy się – co można i co należy już dzisiaj robić, by jagiellońskie imperium odżyło. Czcza gadanina i pisanina po dziennikach to jeszcze za mało a oczekiwanie hołdów od tych narodów to wręcz głupota. One dawane nam są już dzisiaj raczej na kredyt i za zasługi przodków i w tym leży całe niebezpieczeństwo.

Pierwszą więc rzeczą jest – pamiętanie o swych obowiązkach, bo prawa zawsze dopiero po nich przychodzą. A naszym narodowym obowiązkiem jest wielkość. Droga znów do niej to droga przez dusze. Więc dochodzimy do wniosku, że to nasze wymarzone imperium budują wszyscy Polacy, swoją jakością i indywidualnym rozwojem.

Gdy się czyta książkę Wiktora to wprost przykro się robi i wstyd bierze. Naprawę trzeba zacząć od siebie. Iść z czymś do tych narodów. Ofiarowywać im nie tylko sojusze i jakieś gospodarcze traktaty, ale i coś dla ducha – no i przedstawiać im się tak, by każdego Polaka szanowano.

Ruch narodowy zaczął odrodzeńczą pracę i prowadzi ją wciąż. Młodzież złożyła ślubowanie na Jasnej Górze; przyjdzie świt i Polska znów rozpręży skrzydła do lotu, ale nie bądźmy zarozumiali i nie myślmy, że tylko zewnętrznymi objawami wszystko się zrobi. Jeśli się przyjęło na siebie jakieś obowiązki to trzeba je wykonywać.

To pierwsze i bez tego nic nie będzie, bo jeśli będzie to się rozkruszy, ale idźmy sobie dalej. Więc – nie bądźmy zarozumiali. Powiedziałby ktoś: – tego nam doradzać nie trzeba. I tak i nie. Ale jeśli już nawet odbudujemy swoją wielkość to nie kłujmy nią drugich w oczy. Nic tak nie drażni i nie zraża – przykłady Niemców i Węgrów na tym terenie powinny nas wiele nauczyć. Wielkość istotna szanuje każdą osobowość, a zwłaszcza tę którą oddziaływaniem poniekąd urabia.

Dalej pamiętać trzeba, że jednanie sobie sympatii wymaga znajomości tych narodów i to możliwie najdokładniejszej. Stosowanie jakichś szablonów może tu być bardzo zgubne. Bałkany nie są wcale jednakowe jak sądzimy. Wystarczy nawet tylko uważnie przeczytać Wiktora, by uprzytomnić sobie, że Rumunia poniekąd jest raczej podobniejsza swoją społeczną strukturą i charakterem do nas, niż do Bułgarii czy Serbii. A znowu jeśli chodzi o Węgry ich sytuacja jest całkiem inna, Czech tak samo i tak wszędzie. A my tymczasem mamy pewien szablon, którym beztrosko operujemy.

Drogi do poznania się są rozmaite, – podróże, książki, dzieła naukowe – wszystko nas winno zbliżać. Trzeba wytworzyć wielki prąd przyjaźni i zainteresowania, a więc raz skończyć z pewnym lekceważeniem tych krajów. To właśnie najpewniejsza droga, by żadnego imperium tu nie zbudować. W ogóle nie można niczego lekceważyć. Ani istniejących jednak trudności – ani ogromnych danych uczuciowych. Mieć zrozumienie dla wszystkich drobnostek, bo nimi rzeczy wielkie rosną. Dyplomacja osobista każdego Polaka powinna się na tym oprzeć. Tym bardziej, że oficjalna nic tu nie robi. Ciekawe jak dalece identyczne rzeczy piszą o tym Wiktor i Pruszyński.

A więc do dzieła: – przez pamiętanie o tym, że to my sami, a nie żadne państwo czy organizacje to imperium zbudują!

Źródło: „Prosto z Mostu”, 20/1938

Ilustracja: Poczty sztandarowe jednostek pancernych składają hołd przed Grobem Nieznanego Żołnierza, Warszawa 1938, Narodowe Archiwum Cyfrowe



Kategorie:Artykuły, Historia, Źródła

Tagi: , , ,

1 reply

  1. Jestem fanką Twojego bloga. Dlatego też nominowałam Cię do Mystery Blogger Award. https://ladegis.wordpress.com/2018/07/18/szwedzka-polka-nominowana-do-mystery-blogger-award-przez-blog-caffe/.
    Nominacja oraz jej przyjęcie są dobrowolne, ale mam nadzieję, że ją przyjmiesz i będziesz się dobrze bawić!
    Pozdrawiam!!:
    Ladegis

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: