Jerzy Stempowski – „Najlepsze recepty na przegranie wojny z Rosją” [1947]

russia

Uwadze strategów Nowego Świata

WZORY BRYTYJSKIE

Aby zostać pobitym przez Unię Sowiecką, najprościej oczywiście jest drażnić ją przez niezrozumiałe lub fanfarońskie deklaracje, rozbrajając się po cichu samemu i czekając cierpliwie, aż rząd sowiecki zgromadzi wystarczającą ilość bomb atomowych i zmobilizuje swe wszystkie resursy gospodarcze.

W celu zapewnienia tej recepcie całkowitej skuteczności, wskazane jest dostarczyć przeciwnikowi kredytów na skompletowanie uzbrojenia, zakup niezbędnych surowców i rozbudowę przemysłu wojennego.

Wierne naśladowanie wzorów brytyjskich wymaga nadto odstraszenia i zniechęcenia wszystkich domniemanych sprzymierzeńców. W tym celu należy – kiedy przewaga wojskowa przeciwnika ujawni się dostatecznie – nawiązać z nim rokowania na temat rozszerzenia jego zony wpływów przez odstąpienie mu, na przykład, całego kontynentu europejskiego.

Konsekwentne stosowanie tej formuły może przyprowadzić do przegrania wojny niemal bez rozlewu krwi i utraty materiału wojennego. Tak więc na przykład, pokojowe zajęcie Europy przez armię sowiecką może łatwo pociągnąć za sobą opowiedzenie się po stronie Moskwy ludów Bliskiego i Dalekiego Wschodu, po czym Stany Zjednoczone staną się oblężoną wyspą, której można jeszcze przez pewien czas bronić, ale z której wyjścia już nie ma.

Recepta powyższa posiada największe zalety: jest łatwa w wykonaniu, mało kosztowna, a jednak niezawodna w skutkach. Te zalety zapewne narzuciły ją opinii publicznej angielskiej i amerykańskiej. Recepta ta posiada wszelako pewien poważny brak. Wykonanie jej może mianowicie wymagać długich lat niespokojnego i ponurego oczekiwania. Dla tej przyczyny wydaje się wskazane rozważenie także recept bardziej ekspedytywnych.

RECEPTA NAPOLEOŃSKA

Zająć Moskwę wpierw, zastanawiać się potem: recepta niezawodna i wypróbowana. Każda armia przybyła z odległego Zachodu znajdzie się, po zajęciu Moskwy, z dala od swych baz, otoczona ludnością zrozpaczoną przez głód, okupację i bombardowania. Z nadejściem pory zimowej. przy wzrastających trudnościach kwaterunkowych i aprowizacyjnych. sytuacja zwycięzców osiągnie punkt krytyczny, wymagający szybkich i śmiałych decyzji. Trzymając się ściśle wzorów napoleońskich, należałoby próbować rokowań ze Stalinem i po jego odmowie rozpocząć odwrót.

Ta recepta, nosząca w swej prostocie cechy geniuszu Napoleona, może być jednak w użyteczny sposób rozwinięta i uzupełniona. Jej częścią najbardziej elastyczną jest próba rokowań w przededniu odwrotu, i w tym miejscu dzisiejsi naśladowcy Napoleona znajdą najlepszą okazję do okazania swych talentów i pomysłowości. Dla zachęcenia Stalina do rokowań można ofiarować mu, na przykład. – oprócz obecnej zony wpływów – także Turcję, Iran, Austrię, dodając do nich w razie potrzeby także Libię i pół Japonii. Gdyby i ta oferta okazała się niedostateczna. można ją rozszerzyć, dorzucając pożyczkę w wysokości 50 miliardów dolarów, ekstradycję wszystkich faszystów i emigrantów, a wreszcie połowę floty wojennej Stanów Zjednoczonych.

Tak uzupełniona, formuła napoleońska może dzisiejszych mistrzów Blitzkriegu zaprowadzić wprost z Moskwy do Waterloo, z pominięciem etapów pośrednich, odpowiadających bitwie pod Lipskiem i kampanii we Francji.

RECEPTA ADOLFIŃSKA

Iść naprzód, niszczyć kraj i tępić ludność, powstrzymując się starannie od wszelkich deklaracji i gestów politycznych.

Jakkolwiek bardziej mozolna w wykonaniu, recepta Adolfa Hitlera dorównuje napoleońskiej swą genialną prostotą i skutecznością. Nie zostawiając im żadnej nadziei, taktyka ta zmusi wszystkie ludy Unii i zony sowieckiej do stawiania zbrojnego oporu i stworzenia nieznanej dotąd pod względem rozmiaru armii partyzanckiej. Armia sowiecka, posiadając jeszcze pewne rezerwy za Uralem, nie będzie miała potem większych trudności w pokonaniu i wypędzeniu najeźdźców związanych przez partyzantów i odciętych od baz komunikacyjnych.

RECEPTA ROOSEVELTOWSKA

Zniszczyć przy pomocy lotnictwa większą część ośrodków przemysłowych, zmusić armię sowiecką do kapitulacji i okupować na 40 lat cały obszar Unii Sowieckiej.

Skuteczność tej formuły oparta jest w dużej mierze na sprawności administracji okupacyjnej, która w krótkim czasie powinna zrujnować resztki zasobów gospodarczych kraju, wywołując powszechny głód i spadek zaludnienia. Znaczne zwiększenie sprawności administracji wojskowej można osiągnąć, stawiając na jej czele międzynarodową komisję kontroli. Dziesiątkowana przez głód ludność zacznie się ukrywać w lasach, stawiając zbrojny opór i tworząc wszędzie grupy partyzantów. W tej fazie wykonania recepta rooseveltowska zbliży się dostatecznie do recepty adolfińskiej, aby dorownać skuteczności tej ostatniej. Wojska okupacyjne, zdziesiątkowane l zdemoralizowane przez beznadziejną walkę z partyzantami, nie widząc żadnego wyjścia z sytuacji, po kilku buntach wycofają się do portów i siądą na statki. Wynik ten, według doświadczeń lat ostatnich, może być osiągnięty przed upływem dwóch lat.

RECEPTA ANGIELSKO-FRANCUSKA Z LAT 1918-1919

Zająć część Unii Sowieckiej i osadzić tam tzw. rząd narodowy złożony z Krawczenki, Szaparidze i innych dysydenckich generałów sowieckich, których liczba zwiększy się znacznie z chwilą wybuchu wojny.

Dla podniesienia autorytetu tego rządu, należy mu ofiarować niezmienione posiadanie obecnej zony wpływów sowieckiej, dodając do niej Dardanele i korytarz prowadzący do Zatoki Perskiej. Skuteczność tej recepty można zwiększyć, uzależniając politycznie nowoutworzony rząd od międzynarodowej komisji kontroli. W ten sposób rząd ten połączy wszystkie właściwości reżymu sowieckiego z właściwościami niedołężnej okupacji cudzoziemskiej i zjednoczy przeciw sobie całą ludność Unii Sowieckiej i jej zony wpływów, wraz z przeważną częścią świata muzułmańskiego. Upadek jego będzie kwestią krótkiego czasu, cudzoziemskim doradcom i obcym oddziałom wojskowym pozostanie tylko szybka ucieczka.

Skuteczność wszystkich powyższych formuł może być wydatnie zwiększona przez zmuszenie ludności zony sowieckiej i ludów Bliskiego i Dalekiego Wschodu do solidaryzowania się z ludami Unii Sowieckiej. W tym celu byłoby użyteczne – już przed rozpoczęciem kroków zbrojnych – zapewnić Unii Sowieckiej jakimś aktem międzynarodowym posiadanie dotychczasowej zony wpływów bez względu na wynik wojny. Po rozpoczęciu tej ostatniej najskuteczniejszym krokiem będzie obłożenie bombami atomowymi ośrodków kolejowych zony sowieckiej, a mianowicie: Warszawy, Krakowa, Bratysławy, Pragi, Budapesztu i Zagrzebia. Zagrożona śmiercią, atomową ludność zony nie będzie widziała dla siebie żadnego ocalenia poza szybkim i kompletnym zwycięstwem sowieckim. Zmuszenie państw Bliskiego i Dalekiego Wschodu do zajęcia stanowiska po stronie sowieckiej jest sprawą jeszcze prostszą. Wystarczy wystosować do nich ultimatum żądające wypowiedzenia wojny Rosji i grożące – w razie odmowy – zrzuceniem na ich miasta bomb atomowych. Krok ten pozwoli Stanom Zjednoczonym zrealizować znaczne oszczędności administracyjne przez zniesienie Departamentu Stanu jako urzędu nie posiadającego odtąd żadnego praktycznego pola działania.

Źródło: „Kultura”, 2-3/1947



Kategorie:Artykuły, Źródła

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: