O obronę Lwowa [20 listopada 1918]

lwow

Jak gdyby wartki potok płynęła wczoraj fala głów ludzkich przez ul. Karową na wiec, zapowiedziany w sprawie ratunku dla Lwowa w sali Towarzystwa Hygjenicznego.

Komitet obrony Lwowa, organizujący wiec, popełnił błąd, obierając salę, która nie pomieściła nawet dziesiątej części tych, którzy pragnęli w nim uczestniczyć. Zapowiedziano początek na godzinę 8, lecz już o godzinie 7 sala była pełna. Pełne były też galerja, przejście, obszerne korytarze i schody. Musiano przed g. 8 zamknąć drzwi i postawić straże. Na ulicy wzbierała tymczasem fala – od Krakowskiego Przedmieścia do ślimaka zgromadził się tłum tak liczny, iż ci, co przyszli około 8-ej, musieli już stać na Krakowskim Przedmieściu.

Daremne były wezwania, by tłum się rozszedł. Daremnie zapewniano, iż nikt już wpuszczony nie będzie. Postanowiono czekać na rezolucję.

Gdy około godziny 9 otworzono okno i do tłumu przemówił poseł Korfanty, zerwały się z jakąś żywiołową, tytaniczną silą okrzyki na cześć jego. Oświadczono również, iż tłum czekać będzie do końca, aby po wiecu pójść do przedstawicieli rządu i złożyć im rezolucje.

W sali wrzało. Nastrój był gorący, podniecony.

Mówił pierwszy o celu wiecu prof. Bogucki ze Lwowa, wzywając do obioru prezydjum.

Na prezesa honorowego obrano moc. Antoniego Osuchowskiego. Na prezesów rzeczywistych Ignacego Balińskiego i rektora Kostaneckiego. Obowiązki sekretarzy objęli: dr. Więckowski i dr. Jan Fryling.

W atmosferze gorącej z porywającą siłą mówiono o nieszczęsnym losie Lwowa, o konieczności ratunku. Przemówienia często przerywano okrzykami i oklaskami.

Po przemówieniu J. Balińskiego zabrał głos delegat sił zbrojnych ze Lwowa, p. Eustachiewicz. Po nim mówił wiceprezes Towarzystwa Krajoznawczego, p. Aleksander Janowski, dalej wysłannik obrońców Lwowa, dr. Jan Hozer, W. Sioroszewski, płk. Skrzyński. P. Więckowski odczytał list posłów poznańskich, usprawiedliwiający ich nieobecność. Oświadczył, iż w ich imieniu przemówi poseł Korfanty.

I przemówił. Wśród głębokiej ciszy rzucił skargę, że rozłam wewnętrzny paraliżuje naszą energię i utrudnia konieczne wysiłki dla ratowania ojczyzny.

Z burzy okrzyków czuć było, jak głębokie zaufanie posiada poseł Korfanty. Obok wołań na jego cześć, wznoszono okrzyki przeciw rządowi. Z trudem wrzawę uciszono. Co chwila rozlegały się wołania z sali, z galerji, z korytarzy. Ostatni mówił płk. Skrzyński, który niedawno powrócił znad morza Czarnego.

Gorąco wzywał do pracy, do czynu. Skarżył się na szkodliwe rozpolitykowanie mas, na bruk jedności, na stawianie interesów partyjnych ponad dobrem i przyszłością ojczyzny. Wzywał, aby skupić siły do walki o nasze prawa i honor Polski, wyzyskać zapał, i niezwłocznie rozpocząć zapisy do szeregów, co pójdą na odsiecz Lwowa. I. Baliński odczytał następnie uchwały wiecu, które przyjęto jednomyślnie.

Uchwały brzmią:

Zebrani d. 19 listopada 1918 r. na publicznym wielotysięcznym wiecu w stoł. m. Warszawie, mieszkańcy wszystkich ziem polskich, stoją na stanowisku:

1) że miasto Lwów jest od 6 z górą stuleci placówką polską na kresach wschodnich i prawie wyłącznie przez osiadłą ludność polską zamieszkaną;

2) że miasto Lwów było zawsze i do dziś pozostało jednym z głównych ognisk kultury polskiej;

3) że znajdowało się zawsze w granicach rzeczypospolitej polskiej i że swoją wielkość i znaczenie zawdzięcza wyłącznie Polsce i Polakom;

4) że walka o posiadanie Lwowa nie może być uważana za dążenie do zdobyczy ziemi cudzej, lecz jedynie za obronę wiekowego dorobku kultury polskiej i polskiego stanu posiadania przed zamachem, kierowanym ręką państw centralnych, a wykonanym przez spadkobierców Gonty i Żeleźniaka, gdy garść patriotycznej młodzieży polskiej, bohaterskim odruchem serca wiedziona, porwała się do obrony miasta przed barbarzyńskim nań zamachem, nawołując swoim przykładem naród cały do upomnienia się o jego prawa.

Zebrani stwierdzają przed całym cywilizowanym światem przynależność Lwowa do ziem zmartwychwstałego państwa polskiego i oświadczają, że walkę w obronie tego przez gwałt i przemoc męczonego polskiego miasta prowadzić będą do skutecznego końca, nie, aby wywoływać wojnę z Ukrainą, lecz aby zachować to, co w odwiecznej tradycji polskie było i do dziś polskie pozostało.

Dlatego zebrani:

1) wzywają rząd zjednoczonej Polski do natychmiastowego podjęcia wszelkich kroków, celem oswobodzenia Lwowa od ciążącej na nim przemocy, położenia kresu rzezi i rabunkom oraz pośpieszenia z materjalną pomocą znękanej głodem ludności,

2) zwracają się z najgorętszym apelem do rodaków wszystkich ziem polskich, ażeby czynem poparli to dzieło oswobodzenia, dostarczyli ochotników do militarnej obrony i środków pieniężnych dla ulżenia doli naszej braci kresowej.

Wezwano następnie do ofiar. Mec. A. Osuchowski pierwszy ofiarował imieniem komitetu w Vevey 15,000 mk. Rzucano na stół stówki i mniejsze banknoty. Po krótkiej chwili stół prezydjalny pokrył się stosem banknotów.

Panie zbierały również ofiary na korytarzach. Po obliczeniu okazało się, że złożono na stole w sali wiecowej 5591 mk., 236 koron 40 hal. i 17 rb. 90 kop. Prócz tego 2 panie złożyły: parę kolczyków i broszę.

Wnet po wiecu rozwinął się pochód, który wzniósł sztandary z Orłem Białym i z pieśnią „Roty” Konopnickiej w kilka tysięcy osób z A. Osuchowskim, rektorem Kostaneckim i I. Balińskim na czele ruszono na plac Małachowskiego.

Wznoszono okrzyki na cześć Korfantego i przeciw rządom partyjnym.

Delegacja wiecu, w osobach pp.: prezesa rady miejskiej Balińskiego, prof. Boguckiego, Antoniego Osuchowskiego, płk. Skrzyńskiego i rektora prof. Kostaneckiego wręczyła prezesowi ministrów, p. Moraczewskiemu rezolucje, powzięte na wiecu.

Prof. Skrzyński poruszył myśl utworzenia specjalnych oddziałów pod hasłem obrony Lwowa. W sprawie tej delegacja porozumiała się ze sztabem za pośrednictwem płk. Wroczyńskiego.

Źródło: „Kurier Warszawski”, 20 listopada 1918

 

 



Kategorie:Artykuły, Historia, Źródła

Tagi: , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: