Jan Majorkiewicz – Stanowisko zapatrywania się na Historyę Literatury [1847]

Najwyższem zagadnieniem życia jest życie samo, jego potęga, godność człowieka czyli raczej natury jego, człowieczeństwa w dziejach ludzkości, a zatem rozwijanie się wszystkich władz: potęgi myśli i uczuć, w harmonii z wolą, czynem, życiem społeczeństwa. Życie to, jako źródło nieprzebrane, jest ziarnem wszelkiej doskonałości, która z tego ziarna wykwita, rozwija się w pełni jak kwiat i znowu daje owoc, ziarno życia. Najgłębsze pomysły, najpiękniejsze uczucia bez tej barwy życia marnieją, stracone są dla ludzkości, a wszystko w świecie o tyle tylko ma wagi i treści, o ile ma w sobie cel życia, bo ta celowość czyli raczej dążenie do objawienia żywota jest najwyższą spojnią, zwornią, (jeżeli tak się wyrazić wolno) natury i społeczeństwa, najwyższą jednością stworzenia, jego, jak zwykle mówią, duchem, istotą, treścią nieprzemijającą. Literatura, i w ogólności badania umysłowe nie mogą mieć innego celu, innego dążenia, nad życie samo. Język czyli raczej mowa narodu, równie jak jego pojęcia o świecie i życiu, o wszystkiem, co nas otacza, co jest, co ma byt: jest objawem ducha, równie jak wylanie uczuć, wyrażenie się społeczeństwa w czynach, działaniu praktycznem (byt historyczny). Duch ludzki czyli człowiek uważany w istocie swojej, usiłuje przede wszystkiem pojąć to, co jest, a co na niego działa bezustannie: stąd wynikają pojęcia, wyobrażenia i usposobienie wewnętrzne całego społeczeństwa; które nie marzy, ale myśli praktycznie, przetrawia nabyte pojęcia w ogniu czyścowym życia, przerabia w tło jego myśli, i uczucia swoje. Zatrudnienia, zabawy nawet, zwyczaje i obyczaje, są wypływem ducha naszego: są to kwiaty, a raczej płody, owoce, jakie wydaje żyjące w nas i stokrotnie rozradzające się ziarno nieśmiertelnego, bo wiecznie istniejącego śród społeczeństwa początku, pierwiastku rzec można nadziemskiej, bo nigdy nie wyczerpanej, nieprzebranej okwitości, ducha ludzkości.

Duch ludzkości (czy jakkolwiek nazwiemy pierwiastek wiecznie trwały w życiu społeczeństwa) wyraża się rzec można teoretycznie w pojęciach, wyobrażeniach, sposobie myślenia i uważania rzeczy, tudzież praktycznie w życiu samem, które daje świadectwo wierze historycznej, t. j. wyobrażeniom społeczeństwa. Działalność teoretyczna jest wypływem zastanowienia się, myślenia; praktyczna, skutkiem czyli wynikiem woli: pierwsza w najwyższem uogólnienieniu swojem stanowi przedmiot Filozofii, gdzie się wyrabia pojęcie zasady życia; druga jest treścią Historyi, gdzie to pojęcie rwie się do życia i przechodzi w tło, przerabia się w tkaninę jego. Nie od razu wszakże wyrabiają się pojęcia czysto naukowe, czyli tak zwane filozoficzne, pochodzące z przepracowania życia, z zastanowienia się nad niem za pośrednictwem uwag i postrzeżeń praktycznych, życiowych. Zresztą pojęcia wyrobione, nawet dojrzałe w krainie myślenia, nie zawsze się zgadzają z uczuciem człowieka, które je ogrzać powinno. Z drugiej strony znowu nie zawsze czyn, życie samo praktyczne zaspokaja człowieka, który dla tego szuka dopełnienia życia uczuciem, i całkować je pragnie muzyką wewnętrzną ducha, dośpiewać w sercu dla harmonii uczucia to, czego ledwie słabym dźwiękiem, odbiciem, napomknieniem jest życie. Jest więc środek, przez który przechodzić musi każda myśl, aby się stała wyrazem życia i tchnęła ciepłem jego; przechodzić musi każde pojęcie, aby się stało czynem, wcieliło się w żywot społeczeństwa. Tym środkiem, uczucie, ześrodkowanie myśli i woli, które w tem ognisku harmonizują ze sobą i życie na myśli, myśli na życie wpływać zaczynają. Myśl się ożywia świeżością i wdziękiem uczucia! a życie, to rozmaite, pstre życie, mieszanina dobrego i złego, szczęścia i niedoli, gdy je uczucie ogrzewać zacznie, ujednostajnia się, ugodnia i dochodzi do wysokości myśli, harmonii ogólnej stworzenia. Życie ludzkie, ogrzane uczuciem, opromienione jego aureolą, namaszczone świętością uczucia, stanowi piękno estetyczne, gdzie się łączy myśl i czyn, dobro i prawda w jednem ognisku. Uczucie uważane jako ześrodkowanie dobra i prawdy w tlejącem bez ustanku ognisku, co roznieca w duszy. człowieka zamiłowanie prawdy i miłość dobra powszechnego, wyraża się w literaturze.

Najwyższem więc zagadnieniem literatury jest życie, ale życie (jak widzimy) ześrodkowane, spromienione t. j. zebrane w uczuciu piękna. Ocenić czyny człowieka t. j. działalność jego życiową, praktyczną, jest przedmiotem biografii, historyi. Ocenić zasady myśli i pojęcia człowieka o rozmaitych przedmiotach jest rzeczą filozofii, nauk specyalnych. Literatura, ceniąc utwory estetyczne, bezstronnie sądzić je powinna t. j. uważać głównie jako wypływ całego życia, usposobienia wewnętrznego, powstającego w nas w skutku połączonej działalności teoretycznej i praktycznej, wyrobionego przez myślenie i życie, pod których wpływem staliśmy się tem, czem jesteśmy. Tak dopiero, wszechstronnie uważając rzeczy, zdołamy przyzwoite naznaczyć miejsce każdemu zjawisku w dziejach literatury i to lepiej rozjaśni nam całość dziejów, niż potępianie tego lub owego pisarza, tego lub owego zwrotu wyobrażeń w literaturze. Tak uważane dzieje literatury będą prawdziwym wyrazam życia, gdzie najróżnorodniejsze barwy, największe sprzeczności jednę wielką i piękną, pełną prawdy muzykę życia stanowią.

Źródło: „Historya, literatura i krytyka”, Warszawa 1847



Kategorie:Artykuły, Źródła

Tagi:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: