Daria Filipowicz – „Jak Staff nauczył mnie czytać wiersze” [2017]

staff

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o tym, co sprawiło, że zaczęłam czytać poezję i bardziej ją rozumieć. Nie pamiętam dokładnie, kiedy po raz pierwszy natknęłam się na „Przedśpiew” Leopolda Staffa, ale to właśnie on sprawił, że polubiłam wiersze. Wcześniej bywało oczywiście tak, że podczas lekcji języka polskiego coś przypadło mi do gustu i potrafiłam powiedzieć co autor miał na myśli (tak, jestem jedną z tych nielicznych osób, które cieszyło czytanie lektur szkolnych), ale po tym jak poznałam Staffa, poezja zaczęła mnie dotykać w zupełnie inny sposób. A oto dzisiejszy bohater:

Leopold Staff – „Przedśpiew”

Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów,
Wyznawca snów i piękna i uczestnik godów,
Na które swych wybrańców sprasza sztuka boska:
Znam gorycz i zawody, wiem, co ból i troska,
Złuda miłości, zwątpień mrok, tęsknot rozbicia,
A jednak śpiewać będę wam pochwałę życia –
Bo żyłem długo w górach i mieszkałem w lasach.
Pamięcią swe dni chmurne i dni w słońca krasach
Przechodzę, jakby jakieś wielkie, dziwne miasta,
Z myślą ciężką, jak z dzbanem na głowie niewiasta,
A dzban wino ukrywa i łzy w swojej cieśni.
Kochałem i wiem teraz, skąd się rodzą pieśni;
Widziałem konających w nadziejnej otusze
I kobiety przy studniach brzemienne, jak grusze;
Szedłem przez pola żniwne i mogilne kopce,
Żyłem i z rzeczy ludzkich nic nie jest mi obce.
Przeto myśli me, które stoją przy mnie w radzie,
Choć smutne, są pogodne jako starcy w sadzie.
I uczę miłowania, radości w uśmiechu,
W łzach widzieć słodycz smutną, dobroć chorą w grzechu,
I pochwalam tajń życia w pieśni i w milczeniu,
Pogodny mądrym smutkiem i wprawny w cierpieniu.

Wiersz ten jest uznawany za manifest poetycki w którym autor dzieli się swoim doświadczeniem życiowym. Śpiewa pochwałę życia pomimo goryczy, zawodów, bólu i trosk. Dla mnie jako nastolatki, dużym odkryciem było to o czym mówi na samym końcu, że smutek i cierpienie jest wpisane w ludzki los, ale jeśli uznamy te uczucia za kompanów naszej podróży, każdy dzień będzie tak samo wartościowy. Tej sztuki wciąż jeszcze uczę. Do dzisiaj za każdym kiedy czytam ten wiersz, zastanawiam się, jak tyle mądrości można zawrzeć w tak krótkiej formie. Mistrzostwo.

Staff sprawił, że do poezji zaczęłam podchodzić w sposób bardzo emocjonalny. Często bardziej ją czuję niż rozumiem. Jeśli więc macie uraz z czasów szkolnych, kiedy polonistka kazała rozbierać utwór na części pierwsze i analizować każdą strofę, warto spróbować podejść do wiersza w taki sam sposób, jak podchodzimy do piosenek. Zazwyczaj nie zastanawiamy się o co dokładnie chodziło autorowi w pierwsze, a o co w drugiej zwrotce. Dopóki do nas trafia, wzrusza, identyfikujemy się z nią, dopóty będziemy do niej wracać. Tak samo jest z wierszem.

Jeśli więc sztuka jest lustrem dla waszych emocji i pragnień, to może czasem warto dać im się przejrzeć w poezji.

Źródło: piorkoioko.wordpress.com



Kategorie:Artykuły, Poezja, Poezja, Poezja, Poezja, Poezja, Źródła

Tagi: , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: